Alternatywna reprezentacja

wtorek, 12 września 2017

Czy reprezentacja Brazylii jest słaba? Ranking FIFA dowodzi, że wręcz przeciwnie. Dobór graczy do najlepszych jedenastek najsilniejszych lig świata przekonuje, że piłkarzy mają świetnych. Dlaczego więc kadra kraju, którego zawodnicy co roku wygrywają w Lidze Mistrzów, nie odnosi sukcesów w rozgrywkach reprezentacyjnych, tym bardziej zadziwiające, że tradycje ma wprost niespotykane?

Żeby zobrazować skalę brazylijskiej potęgi postanowiłem złożyć reprezentację Brazylii z zawodników nie powoływanych do reprezentacji przez Tite. Oczywiście niniejszy wpis jest tyleż żartem co prowokacją do dyskusji i propozycji. Oto moja reprezentacja Brazylii bez podstawowych 35 zawodników powoływanych na mecze eliminacji mistrzostw świata. Czyli „Brazylia C”.

BRAMKARZE
Tu…paradoksalnie najłatwiej!
Diego Alvesa pomijali też Dunga i Scolari. Nie wiem czym chłopak sobie na to zasłużył bo w La Lidze był znakomity, a opinią cieszy się tytana pracy. Za to Vanderlei z Santosu i Jean z Bahii w tym roku biją się o miano bramkarza roku w lidze brazylijskiej.
Ani powoływani ostatnio Cassio, ani Marcelo Grohe czy Weverton a już tym bardziej Muralha lepsi od nich nie są!

STOPERZY
Tu ciaśniej! Bo mimo, że wybór jest wprost światowy to Tite zgarnął już ośmiu dobrych chłopaków na tych pozycjach.
Tite dobiera z grupy: Marquinhos, Miranda, Thiago Silva, Rodrigo Caio, David Luiz, Gil. Raz dobrał też Geromela, o którym już parę razy wspominał podczas konferencji prasowych. Oznacza to, iż stoper Gremio jest pod ciągłą obserwacją. Dwa razy powołał też w trybie awaryjnym Jemersona z AS Monaco. Czyli nie zostawia wielu wolnych opcji…

A ja bym wybrał Felipe z FC Porto (kiedyś grał u Tite w Corinthiansie, może selekcjoner nie ceni akurat takiego typu stopera albo tego faceta w szczególności?), którego cenię za zdecydowaną grę i czyste odbiory oraz spokój w rozegraniu piłki.
Juana Jesusa z Romy (wcześniej Inter) – 26-latka ze sporym już doświadczeniem międzynarodowym (m.in. mistrz Ameryki Pd a potem świata do lat 20), często wystawianego na boku obrony (czego do końca pojąć nie mogę), bardzo dobrze wyszkolonego technicznie, potrafiącego i lubiącego rozgrywać, niestety, trochę spóźnionego w starcie do piłki przez co wymagającego asekuracji.
Wziąłbym też Maicona z Galatasaray (kiedyś świetny w FC Porto). Maicon to twardziej, łatwo przejść się nie daje, piłka w nogę go nie parzy, jak błyśnie w Turcji to za rok będzie grał w Anglii.

BOCZNI OBROŃCY
Tu to chyba rezerwy końca nie mają!
Tite gra Danielem Alvesem, Fagnerem, Marcelo i Felipe Luisem. Z głębszych rezerw dobiera Rafinhę i Alexa Sandro.
I starczy, wszyscy są naprawdę świetni!

U mnie Danilo z Manchesteru City, Guilherme Arana z Corinthiansu, Mariano z Galatasaray (całe lata w Sevilli) i Alex Telles z FC Porto (był już w Interze i Galatasaray).  Jak widać trzeci garnitur Brazylii i tak mocniejszy niż pierwszy Polski!

DEFENSYWNI i ŚRODKOWI POMOCNICY
Tu Tite gra klasą światową: Casemiro-Fernandinho. Ma jeszcze Paulinho i Giuliano. Wcześniej, podobnie jak Dunga, próbował Eliasa, który kiedyś sprawdził mu się pięknie w duecie z Paulinho.
A ja biorę perspektywicznych  chłopaków w wieku 22-26 lat:
- z Francji znakomitego Fabinha;
- z Włoch Allana grającego dla Napoli;
- z Hiszpanii Rafinhę z Barcelony;
- z Niemiec Walace’a z Hamburgera;
i jeszcze w odwodzie zostaliby mi naprawdę ciekawy Otavio z Bordeaux oraz Tche Tche z Palmeirasu!

I znów deja vu, znów rezerwy rezerw prezentują się lepiej niż gracze, których mógłbym powołać do reprezentacji Polski!

OFENSYWNI POMOCNICY i SKRZYDŁOWI
Tu Tite nie daje szans po powołaniu Coutinho, Williana, Douglasa Costy, Renato Augusto, Taisona, Lucasa Limy, ale ciągle jest jakiś wybór! Popatrzcie sami:
- Otavio z portugalskiego FC Porto
- weteran Diego z ligi brazylijskiej, z Flamengo;
- Lucas zapomniany i trochę już na bocznym torze w PSG;
- Felipe Anderson z Lazio;
- Dudu z Palmeirasu.

NAPASTNICY
Tite ma Neymara, Gabriela Jesusa i Roberto Firmino oraz Luana. Gabriel przeżywa totalny kryzys, dziadki typu Ricardo Oliveira, Diego Tardelli, Robinho, Fred dostały już tyle szans, że nie ma cienia wątpliwości, iż już nie pomogą.
Zatem idę w młodość!

- z Francji biorę 20-letniego Malcoma, którego kiedyś Tite i Mano (dwa selekcjonerzy Brazylii) pięknie wypromował w Corinthiansie;
- z Anglii jego rówieśnika Richarlisona, świeżo kupionego przez Watford;
- skoro Brazylia ma najdroższego nastolatka świata a ja nie mam wyboru to niech i u mnie zdobywa cenne doświadczenia, Vinicius Junior z Flamengo;
- i jeden dziadek do pomocy żeby utrzymać dzieciaki w ryzach – Jonas z Benfiki, przez Tite jeszcze niepowołany.

Jak widzicie, wypas to może nie jest, ale i tak po ujęciu ok.35 zawodników z grupy Titego i tak dało się wykroić niezłą paczkę zawodników. Ba, 30 lat i więcej ma tylko pięciu zawodników, w tym dwóch bramkarzy. Jeden 29, jeden 28… Czyli młoda i perspektywiczna ta moja Brazylia C.
Ale za to nastawiona na atak!

Wyjściowa XI:

Diego Alves – Danilo, Felipe, Juan Jesus, Alex Telles – Fabinho, Allan – Diego, Lucas, Felipe Anderson – Richarlison.

 

Dodaj komentarz

Czytaj również

Najczęściej komentowane

Polecamy

Tagi